To było 5 października 2007 r., godz. 18.30... Żuromińskie Centrum Kultury. Siedzieliśmy sobie w holu przygotowani "na dobre i na złe", a jednak niepewni efektu. Co by nie powiedzieć, to pierwsza taka misja: dać świadectwo wrażliwości na ludzi i ich cierpienie.
Zbliża się 19.00, pojawiają się pierwsi goście... proszą o bilety, które bardzo uważnie czytają. Coraz więcej młodych ludzi... i coraz piękniej jest.
Jest godzina 19.15. Uwzględniając kwadrans akademicki rozpoczynamy koncert... Tytułem wstępu kilka słów od Piotrka Wlizło, bo przecież publiczność musi wiedzieć, że piątkowe granie jest „głosem” dla hospicjum domowego CARITAS w Żurominie, to także taki nasz maleńki wkład do światowego maratonu śpiewania w ramach „Głosów dla Hospicjów”. Cały dochód z koncertu zostanie przeznaczony na symboliczne wsparcie opieki hospicyjnej w powiecie żuromińskim. To tyle w zagajeniu, coraz bardziej szczegółowe informacje będą powtarzane jeszcze raz.
RADICAL FRONT, mimo problemów personalnych – odejścia gitarzysty – przyjechał i zagrał mocnym uderzeniem, bo przecież „Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem” (Dante Alighieri).
Zespół wprowadził w rockowy klimat publiczność, a styl ten podtrzymała formacja ŚWIĘTY BROTHERS BEND. „Pukam do nieba bram” Boba Dylana i charyzma solisty poruszyły nawet najbardziej opornych. I jeszcze zespół SUMATRA podgrzał atmosferę na koncercie. Ponad 100 młodych świetnie bawiło sie do północy... Wspaniała atmosfera ogarnęła wszystkich łącznie z organizatorami, do tego stopnia, że na koniec żuromińscy muzycy spontanicznie wykonali jam session, o godzinie „0” zabrzmiało: „... w życiu piękne są tylko chwile...”
Ha!!! I tak oto „Voice for Hospices” A.D. 2007 przerosły oczekiwania organizatorów... i ja tam byłam, bilet – cegiełkę kupiłam, a co widziałam to Wam tu opowiedziałam :-)))
Anita R. Kwiatkowska
powrót

