Hospicjum to też Życie :: Życzenie śmierci  
mapa
Fundacja Hospicyjna
Lubię Pomagać
Poznaj Partnerów Projekt Więźniowie Forum wolontariatu pomóż nam pomagać forum napisz pożegnanie
1 procent
Umierać po ludzku
Eutanazja? Nie!
Życzenie śmierci

Czy człowiek ma prawo z własnej woli skrócić swoje cierpienie ... i życie ?

Niektórzy chorzy wiedzą, że wkrótce muszą umrzeć. Medycyna nie może im już pomóc. Gdy ból cierpienie fizyczne i psychiczne staje się nie do zniesienia, zdarza się, że chcieliby odejść wcześniej. Na własne życzenie, zanim zabije je nieuleczalna choroba. Chorzy, którzy nie są w stanie zrealizować swego zamiaru sami, proszą o eutanazję. Czy należałoby przychylać się do ich próśb? Czy eutanazja powinna być karana jako zabójstwo czy też prawo powinno ją dopuścić?

Wszędzie temat ten budzi wiele emocji. W Polsce za zalegalizowaniem eutanazji opowiada się przeszło połowa dorosłych. Eutanazję zalegalizowały dwa kraje europejskie: Belgia, Holandia oraz stan Oregon w USA, A także parlament Australii, który jednak po kilku latach wycofał się z tego pomysłu. W wielu krajach panuje podobna sytuacja jak w Szwajcarii, gdzie eutanazja jest nielegalna, ale tolerowana i wykonywana. Tam gdzie dopuszcza się ustawowo eutanazję, jest ona obwarowana ścisłymi przepisami. Mogą się o nią ubiegać ludzie w końcowej fazie nieuleczalnej choroby, którzy nie są w stanie dłużej znosić cierpienie. Ich decyzja jest konsultowana m.in. przez etyków, prawników i lekarzy.

Dorota Reinisch

Co to jest Eutanazja?
Termin ten pochodzi z języka greckiego i dosłownie oznacza "dobrą śmierć" . Istnieje kilka rodzajów eutanazji:

Z zaniechania
Chory decyduje, że nie będzie już przyjmował leków, które opóźniają postępy choroby . To przyspiesza jego śmierć.

Bierna
Na prośbę chorego rezygnuje się z procedur medycznych, niezbędnych do podtrzymania życia (np. odłącza się respirator).

Pośrednia
Choremu zostaje podany lek , np. przeciwbólowy, w takiej dawce, która może okazać się śmiertelna.

Aktywna
Osoba śmiertelnie chora zostaje uśmiercona na własne żądanie, np. przez podanie trującej substancji.

Nie
Głos przeciwko eutanazji: prof. Wojciech Bołoz - bioetyk z Uniwersytetu im. Kardynała Prymasa Wyszyńskiego - "Nasze życie to także wartość dla innych"

W rozważaniach o końcu życia nurtuje mnie nie tyle sama śmierć, co raczej sposób umierania. Nie jest on chyba obojętny dla nikogo. Dyskusja dotyczy eutanazji sprawiają, że bardzo często o tym myślę. Próbuję zrozumieć ludzi opowiadających się za przyspieszeniem śmierci i dociekam, dlaczego życie ma dziś tak wielu przeciwników. To prawda, że medycyna ma sukcesy w zwalczaniu chorób i szybko przybywa ludzi starszych. Nawet bogate społeczeństwa nie mogą zapewnić swoim seniorom i chorym odpowiednie leczenie i opiekę. Dlatego argument ekonomiczny jest nośny i skłania ludzi szczególnie młodych, do opowiadania się za legalizacją eutanazji. Nie należy tego argumentu lekceważyć, ale czy ma on uzasadniać skracanie ludziom życia w zamożnych krajach europejskich ? Moim zdaniem - nie. Może wystarczyłoby ograniczyć marnotrawstwo pieniędzy w innych dziedzinach, a wtedy nie brakowałoby ich dla chorych...

Eutanazja często jest przedstawiana jako akt humanitarny. Jej zwolennicy uważają, że jest bardziej po ludzku przyśpieszyć śmierć nieuleczalnie chorego niż pozwolić mu cierpieć. Zapominają oni jednak, że współczesna medycyna dysponuje zaawansowanymi metodami zwalczania bólu i coraz rzadziej zdarzają się sytuacje, że lekarzom nie udaje się go opanować. Zwolennicy eutanazji najwyżej niosą sztandar z napisem "autonomia". Głoszą oni że człowiek ma prawo decydowania o sobie, a więc także o swoim życiu. Autonomia jest niewątpliwie wielką zdobyczą naszych czasów, należy jednak postawić pytanie, jak daleko powinna ona sięgać? Niedawno słyszeliśmy o osiemnastoletniej dziewczynie, która z motywów religijnych odmówiła zgody na transfuzję krwi. Prawo gwarantowało jej możliwość zrezygnowania z tego zabiegu, tak też zrobiła i umarła. Postąpiła autonomicznie, ale jej decyzja wstrząsnęła wieloma osobami. Została bowiem przekreślona największa wartość na ziemi - ludzkie życie.

Bardzo sobie cenię autonomią własną oraz innych ludzi i cieszę, że żyję w czasach kiedy prawa człowieka są znane i chronione. Niestety, nie wszyscy doceniają te wartości. Nie wszyscy doceniają te wartości. Nie wszyscy też umieją z nich korzystać. Wciąż przybywa ludzi , którzy nie potrafią pokierować swoim postępowaniem, uzależniają się na różne sposoby, tracą swoją wolność i zdrowie. Tym ludziom potrzebne są przykłady walki o życie. W tym kontekście należy koniecznie postawić pytanie, czy życie jest wyłącznie swoją własnością, czy jest ono czymś więcej, co wymyka się mojej władzy? Gdyby na przykład , ktoś posiadał obraz Rembranta i postanowił je zniszczyć, czy miałby do tego prawo? W naszej ocenie postąpiłby niewłaściwie, bo wybitne dzieło sztuki jest wartością niepowtarzalną i należy ono do całej ludzkości. Podobny walor wyjątkowości niepowtarzalności posiada także każde życie ludzkie. Prowadząc Podyplomowe Studium Bioetyki spotykam lekarzy mających ogromne doświadczenie w pracy z chorymi i umierającymi. Są oni przeciwni eutanazji. Uważają, że chorzy uwolniony od bólu i otoczony opieką nie chce umierać. Zdrowy psychicznie i moralnie chce żyć. Jest w nim ta nieugięta siła życia, która nie pozwala się poddać. Na życie ludzkie i śmierć trzeba również popatrzeć przez pryzmat godności człowieka oraz długofalowej pedagogiki społecznej. Walczący o przetrwanie chory człowiek zawstydza potencjalnego samobójcę, stanowi wyrzut sumienia dla mordercy, wszystkich nas uczy uporu i woli trwania. To oddziaływanie jest ważne! Łatwo obniżyć wartość życia w odczuciu społecznym , o wiele trudniej ją przywrócić. Dziś szpital kojarzy się nam jako miejsce, w którym ratuje się życie, gdzie możemy liczyć na pomoc. Obyśmy mogli zachować taki obraz szpitala w naszej wyobraźni.

Tak
Głos za eutanazją: prof. Bogusław Wolniewicz - emerytowany profesor Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego - "Śmierć potrafi sponiewierać"

Eutanazję należałoby zalegalizować, bo to najbardziej rozumny i przyzwoity sposób kończenia własnego żywota, gdy ten żywot stał się już tylko udręką bez sensu i bez nadziei . Dlaczego zatem nie chcemy pozwolić ludziom decydować o własnej śmierci. Dlaczego zatem nie chcemy pozwolić ludziom decydować o własnej śmierci? Bo żyjemy w epoce kultu życia. Wielu ludzi przeraża myśl, że do własnej śmierci można podchodzić tak rzeczowo i racjonalnie. Ścierają się tu dwie różne wiary: dla jednej najwyższą wartością jest żyć jak najdłużej, za każdą cenę, dla drugiej ważniejsze jest, by nie dać się śmierci sponiewierać. A ona to potrafi.

Wyrok sądu, który odrzucił wniosek o prawo do śmierci sparaliżowanej i okrutnie cierpiącej Brytyjki uważam za haniebny . Zmarła ona kilkanaście dni później w bezsensownej męce, udusiła się. Kto miał prawo ją na to skazywać? W świecie dokonuje się olbrzymia rewolucja . Jest nią - jak mówi Stanisław Lem - inwazja biotechnologii w ciało ludzkie. Ta inwazja przebuduje cały nasz sposób myślenia, zmieni stosunek do własnego ciała, do życia i śmierci.

Ruch na rzecz zalegalizowania eutanazji jest jej następstwem: pierwszą poważną reakcją ludzkości na ową inwazję. Legalizacja eutanazji to kwestia sił nie organizacyjnych, lecz cywilizacyjnych: przewrotu biotechnologicznego , jaki dokonuje się obecnie za sprawą nauki. To one prą w tym kierunku, a są silniejsze niż czyjekolwiek słowa czy wyznania. Nad tymi siłami nikt nie panuje: to one panują nad nami i prowadzą w niewiadoma przyszłość. Legalizacja eutanazji to wielki przewrót społeczny, o dalekich skutkach - tak jak transplantacje. Nic więc dziwnego że budzi niepokoje i opór. Dziwię się tylko, że ten opór jest tak mało rozumny. Chce się ją zdusić, zamiast nią pokierować.

Przeciwnicy zalegalizowania eutanazji wysuwają zazwyczaj trzy rodzaje argumentów. Po pierwsze mówią nam, że eutanazja to grzech. Że życie jest własnością nie naszą, więc nie wolno nam go skracać. A przedłużać wolno? Wobec rewolucji biotechnologicznej nie jest to argument poważny. Poza tym ma on wartość jedynie dla osób wierzących. Czemu jednak w kwestii tak fundamentalnej jedna wiara miałaby narzucać swój punkt widzenia innej? Niektórzy obawiają się, że ciężko chorzy ludzie będą umierać wbrew własnej woli, bo ewentualna ustawa otworzy furtkę do nadużyć. A czy już jej nie otworzyła transplantacja? Bramę otworzyła, nie furtkę. Fakt, że ludzie tym się nie martwią, pokazuje że, możliwe nadużycia stanowią tu argument pozorny. Owszem prawo do eutanazji może być nadużywane, tak samo jak nóż lub samolot. Czy zatem należałoby zakazać użycia noży i podróżowania samolotami? Taka logika jest kulawa. Po trzecie wreszcie padają twierdzenia - zwłaszcza ze strony lekarzy - że eutanazja jest niepotrzebna. Można bowiem rzekomo tak zorganizować opiekę paliatywną, by śmierć stała się bezbolesna. To nieprawda. Są przypadki gdzie nic nie wygasi bólu, chyba że razem ze świadomości. A to oznacza zabicie umierającego jako osoby. Co więcej. Mówi się tu o hospitalizacji idealnej, jkiej nie ma i nie będzie, bo była by za droga. Ta realna to często dogorywanie na korytarzu we własnych ekskrementach.

Szpitale trzeba do eutanazji odsunąć. Dobrowolna śmierć to nie jest zabieg medyczny, tylko religijny obrzęd. Lekarzy przy nim nie potrzeba . W Polsce legalizacja eutanazji to kwestia około 30 lat. Ruch na rzecz legalizacji eutanazji jest na razie rozproszony, słabo zorganizowany, a w Polsce niemal nie istnieje. Kościół nie słusznie go szkaluje. Winien raczej włączyć się weń, aby go uświęcić - nadać mu właściwą formę i kierunek. Idea eutanazji wcale nie jest obca duchowi chrześcijaństwa. A sugerowanie, że chodzi o eksterminację ludzi zbędnych, jest szpetnym pomówieniem.

Źródło: http://www.polbox.com/d/depresja/sam3.html

 
 
zachodnio-pomorskie pomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie wielkopolskie lubuskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląkie małopolskie podkarpackie świętokrzyskie lubelskie Znajdź hospicjum