Hospicjum to też Życie :: Papież do chorych i cierpiących  
mapa
Fundacja Hospicyjna
Lubię Pomagać
Poznaj Partnerów Projekt Więźniowie Forum wolontariatu pomóż nam pomagać forum napisz pożegnanie
1 procent
Umierać po ludzku
Homilie i orędzia
Papież do chorych i cierpiących
Opracowanie: Jacek Kowalski, lekarz
Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza SAC
Gdańsk

„Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” . (Jk 5,14-15)

Watykan, listopad 2004. Jan Paweł II błogosławi wszystkim, którzy wspierają ruch hospicyjny, w tym kampanii Hospicjum to też Życie.

      Ileż to razy zagadując o duszpasterską wizytę słyszeliśmy mniej lub bardziej stanowczą wypowiedź rodziny: „jeszcze sobie tato pomyśli, że to już koniec” ? Czasami, gdy ksiądz nie zdąży, daje o sobie znać niezadowolenie: „no bo dlaczego nie chciał on udzielić ostatniego namaszczenia naszej mamusi, która odeszła raptem pięć minut wcześniej” ?

W tradycyjnym języku nazywano go „ostatnim namaszczeniem”, ponieważ uważany był za sakrament umierających. Sobór Watykański II nie stosował nigdy tego określenia, by podkreślić, że namaszczenie jest sakramentem ciężko chorych. Dlatego nie należy zwlekać z tym sakramentem do ostatnich chwil, pozbawiając tym samym chorego pomocy, jaką namaszczenie przynosi duszy, a czasem również ciału. Krewni i przyjaciele chorego powinni w odpowiednim czasie stać się wyrazicielami jego woli przyjęcia sakramentu, jeśli choroba okaże się ciężka. Jeśli wcześniej chory nie wyrażał sprzeciwu, należy zakładać tę wolę, nawet wtedy, gdy sam nie może już jej wyrazić formalnie. Wyrasta ona bowiem z samego przylgnięcia do Chrystusa z wiarą w Jego słowo i przyjęcia ustanowionych przez Niego środków zbawienia, których posługa powierzona jest Kościołowi.

Pierwszych źródeł tego sakramentu można doszukać się w trosce i opiece, jaką Jezus otaczał chorych.

Niezliczone cudowne uzdrowienia były dla Jezusa znakiem zbawienia, jakie pragnął ofiarować ludziom. Jego spojrzenie nie poprzestawało na zdrowiu ciała, ale ogarniało również uzdrowienie duszy, zbawienie duchowe.

Choroba nigdy nie jest jedynie złem fizycznym. Jest równocześnie czasem próby moralnej i duchowej. Aby wyjść z niej zwycięsko, chory potrzebuje wiele wewnętrznej siły. Przez sakramentalne namaszczenia Chrystus okazuje mu swoją miłość i obdarza go duchową mocą. W przypowieści o dobrym Samarytaninie olej, jakim zostały opatrzone rany nieszczęśnika na drodze prowadzonej do Jerycha, jest prostym środkiem uleczenia fizycznego. W sakramencie namaszczenia olej staje się skutecznym znakiem łaski i zbawienia również duchowego, dzięki posłudze kapłanów.

Sobór Trydencki mówi, że wraz tym sakramentem przekazywana jest łaska Ducha Świętego, którego wewnętrzne namaszczenie z jednej strony uwalnia duszę chorego człowieka od win i pozostałości grzechu, a z drugiej strony przynosi mu ulgę i pociechę, wzbudzając w nim wielką ufność w miłosierną dobroć Boga. W ten sposób łatwiej jest choremu znosić wszystkie niedogodności i przykrości związane z chorobą oraz z większą energią odpierać pokusy szatana. Ponadto, niekiedy namaszczenie przynosi choremu również zdrowie ciała, gdy wymaga tego zbawienie jego duszy. Tak mówi nauka Kościoła przedstawiona przez Sobór.

Z sakramentem namaszczenia łączy się więc łaska duchowej mocy, rozwijająca odwagę i odporność chorego. Dokonuje ona duchowego uzdrowienia, jakim jest odpuszczenie grzechów, które sprawia sam Chrystus na mocy sakramentu, jeśli nie znajduje przeszkody w dyspozycji duszy, a czasem dokonuje również uzdrowienia ciała.

Kościół zachęca cierpiących, by zjednoczyli się z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa, aby uzyskać od Niego zbawienie i obfitsze życie dla całego Ludu Bożego. Celem sakramentu nie jest bowiem tylko osobiste dobro chorego, lecz duchowy wzrost całego Kościoła. W tym świetle namaszczenie jawi się jako najwyższa forma uczestnictwa w kapłańskiej ofierze Chrystusa, o której św. Paweł  mówi : „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony  w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1,24).

Trzeba więc coraz bardziej zwracać uwagę na udział chorych w duchowym rozwoju życia Kościoła. Wszyscy – zarówno chorzy, jak i ich bliscy, a także lekarze i personel medyczny – winni coraz bardziej zdawać sobie sprawę z wartości choroby jako formy „kapłaństwa powszechnego” Kościoła, urzeczywistniającej się poprzez złożenie w darze „duchowej ofiary”, czyli cierpienia złączonego z męką Chrystusa.

Wiara i doświadczenie mówią nam, że ofiara składana przez chorych wydaje wiele owoców w Kościele.

Wspólnota ze swej strony powinna na wszelkie sposoby, wskazane przez Sobór, wspomagać chorych również z wdzięczności za dobrodziejstwa, jakich od nich doznaje.

Człowiek, choć powołany do radości, w swoim codziennym życiu doświadcza cierpienia i bólu w najrozmaitszych formach.

Choroba bowiem wydaje się być najczęstszą i najbardziej powszechną postacią ludzkiego cierpienia. Ze swej strony Kościół – jak czytamy w Liście apostolskim Salvifici doloris – „który wyrasta z tajemnicy Odkupienia w Krzyżu Chrystusa, winien w szczególny sposób szukać spotkania z człowiekiem na drodze jego cierpienia. W spotkaniu takim człowiek staje się <drogą Kościoła> - a jest to jedna z najważniejszych dróg”. Cierpiący człowiek jest drogą Kościoła, bowiem jest on przede wszystkim droga samego Chrystusa, miłosiernego Samarytanina, który „nie mija go”, ale „wzrusza się głęboko, podchodzi do niego, opatruje mu rany (...) i pielęgnuje go” (Łk 10,32-34).

Jednym z celów działalności duszpasterskiej jest traktowanie chorego, niepełnosprawnego lub osoby, która cierpi, nie jako biernego podmiotu miłości i posługi Kościoła, ale jako czynny i odpowiedzialny podmiot dzieła ewangelizacji i zbawienia. W tej perspektywie Kościół ma i pragnie głosić dobrą nowinę w społeczeństwach i kulturach, które zatraciwszy sens ludzkiego cierpienia, „cenzurują” wszystko, co porusza temat tej trudnej życiowej rzeczywistości.

Głoszenie tej dobrej nowiny uzyska pełną wiarygodność wtedy, kiedy nie ogranicza się tylko do słów, ale dociera poprzez świadectwo życia zarówno do tych, którzy z miłością oddają się opiece nad chorymi, niepełnosprawnymi i cierpiącymi, jak i do samych chorych, niepełnosprawnych i cierpiących, którzy coraz bardziej świadomie i odpowiedzialnie traktują swoje miejsce i rolę w Kościele i dla Kościoła.

Aby w niezmierzonym świecie ludzkiego bólu mogła rozkwitnąć i owocować „cywilizacja miłości”, może się przyczynić odczytanie na nowo i przemyślenie Listu apostolskiego Salvifici doloris, którego zakończenie chciałbym tu przypomnieć: „Dlatego trzeba, aby pod Krzyżem  na Kalwarii znaleźli się wszyscy, którzy wierzą w Chrystusa, szczególnie ci, którzy cierpią z powodu swojej wiary w Niego, Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, aby ofiara ich cierpień przyspieszyła wypełnienie  modlitwy samego Zbawiciela o jedność wszystkich (por. J 17,11.21-22). Niech przyjdą tam również ludzie dobrej woli, aby w miłości mogli znaleźć zbawczy sens własnego cierpienia i właściwą odpowiedź na wszystkie swoje pytania, ponieważ na Krzyżu znajduje się <Odkupiciel człowieka>, Człowiek boleści, który przyjął na siebie cierpienia fizyczne i moralne ludzi wszystkich czasów.

Wraz z Maryją, Matką Chrystusa, stojącą pod Krzyżem, zatrzymujemy się przy wszystkich krzyżach współczesnego człowieka (...). I prosimy Was wszystkich, którzy cierpicie, abyście nas wspierali. Właśnie Was, którzy jesteście słabi, prosimy, abyście stawali się źródłem mocy dla Kościoła i dla ludzkości. W straszliwym zmaganiu się pomiędzy siłami dobra i zła, którego widownią jest nasz współczesny świat – niech przeważy Wasze cierpienie w jedności z Krzyżem Chrystusa”.

Módlmy się codziennie, byśmy pod koniec życia otrzymali ten najważniejszy dar łaski uświęcającej, a także – przynajmniej w perspektywie – uszczęśliwiającej !

Piśmiennictwo: Jan Paweł II, Do chorych i cierpiących, Wydawnictwo „M”, Kraków, 2000

 
 
zachodnio-pomorskie pomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie wielkopolskie lubuskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląkie małopolskie podkarpackie świętokrzyskie lubelskie Znajdź hospicjum