45-367 Opole (opolskie)
tel.: 77 441 36 55, 501 414 055 (dyżurna pielęgniarka), 605 652 172 (dyżurny lekarz), faks: 77 441 36 55
Fundacja ma stale pod opieką kilkanaścioro dzieci z całego województwa, dojeżdżamy również do małych pacjentów spoza Opolszczyzny. Domowa opieka hospicyjna jest alternatywą do spędzenia ostatniego okresy życia w szpitalu.
Celem naszego działania jest opieka nad dziećmi nieuleczalnie chorymi i ich rodzinami. Nasze Hospicjum otacza dzieci opieką w chwili, gdy nie można już powstrzymać postępu choroby i wiadomo, że żadna ze znanych metod leczenia przyczynowego nie będzie skuteczna.
Pozostaje leczenie objawów, jak ból, duszność i towarzyszenie w ostatnich chwilach życia. Hospicjum pomaga także przeżyć najtrudniejszy okres żałoby po stracie ukochanego dziecka.
Dyżur hospicjum trwa 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.
Lekarz hospicjum i pielęgniarka są na miejscu wezwania do 2 godzin. Pacjenci i ich rodzice nie ponoszą żadnych kosztów związanych z prowadzoną przez fundację opieką.
Obecnie pod opieką Hospicjum mamy piętnaścioro dzieci.
Największym problemem w naszej działalności jest ciągły brak sprzętu medycznego – który jest niezbędny w sprawowaniu opieki nad nieuleczalnie chorymi dziećmi. Fundacja Domowe Hospicjum dla Dzieci wypożycza bezpłatnie sprzęt wszystkim rodzinom będącym pod opieką DHD, jak i również tym dzieciom u których ta opieka została zawieszona.
Hospicjum zapewnia taki sprzęt jak: koncentratory tlenu, ssaki, inhalatory, pompy infuzyjne, materace przeciwodleżynowe, blendery kuchenne- niezbędne do rozdrabniania pokarmu dla dzieci żywionych przez sondę lub gastrostomię.
Dzięki pomocy Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci – które nieodpłatnie użycza nam większość sprzętu, możemy funkcjonować we wszystkich potrzebujących domach.
Priorytetem dla nas jest stać się placówką samodzielną, dlatego systematycznie w miarę naszych możliwości kupujemy sprzęt medyczny, a sprzęt użyczony z Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci staramy się oddawać (by mógł być wypożyczany kolejnym nowo powstającym hospicjom).
Najważniejsze w chwili obecnej są dla nas koncentratory tlenu, cena jednego wynosi 3200 zł. Zależy nam również na kupnie materaców przeciwodleżynowych – cena 533 zł. Materac przeciwodleżynowy powinien znajdować się w domu każdego leżącego dziecka. Nasi podopieczni do tej pory korzystali z innych wypożyczalni, lub posiadali własne.
- Organizacja pożytku publicznego
- Członkowstwo w Forum Hospicjów Polskich
- Szkolenia wolontariatu hospicyjnego
- Bezpłatna pomoc psychologiczna dla rodzin
- Towarzyszenie osieroconym
Fundację Domowe Hospicjum dla Dzieci w Opolu utworzyła ś p Ewa Borcz- Tutka – specjalista anestezjologii i intensywnej terapii.
W dalszym działaniu powołała NZOZ pod tą samą nazwą: Domowe Hospicjum dla Dzieci w Opolu.
Hospicjum rozpoczęło swoją działalność w maju 2005 roku w strukturach NZOZ Medicus. W roku 2005 przyjęło pod swoją opiekę 18 dzieci. Od stycznia 2006 roku powstała Fundacja Domowe Hospicjum dla Dzieci. W roku 2006 opieką objęto - 28 dzieci. W roku 2007 - 22 dzieci.
W roku 2008 (do sierpnia) opieką objęto 31 dzieci.
Na Opolszczyźnie nikt długo nie zauważał problemu. Dotknięte chorobami dzieci były prowadzone przez hospicja w innych województwach albo umierały w ośrodkach dla przewlekle chorych, z dala od bliskich i domu.
Statystycznie rzecz biorąc, na województwo opolskie przypada 13-20 dzieci kwalifikujących się do stałej opieki hospicyjnej, wymagające ciągłego dostępu do lekarza i pielęgniarki, poczucia bezpieczeństwa, korzystania ze sprzętu medycznego.
Zapewnienie im tego wszystkiego okazuje się najlepszym rozwiązaniem.
Czy można nieuleczalnie choremu dziecku odebrać szansę pobytu w tym najlepszym z miejsc jakim jest własny dom i rodzina?
Zadaniem Fundacji jest pozyskiwanie środków finansowych na opiekę nad nieuleczalnie chorymi dziećmi, na sprzęt specjalistyczny oraz leki.
Naszą ideą jest jak największe odciążenie rodziców i bliskich naszych podopiecznych. Sam fakt choroby, brak uzasadnionej nadziei (choć nadzieja zawsze pozostaje) na wyleczenie, jest wystarczającym ciężarem do niesienia.
Chcemy by ta radość bycia razem w domu, nie wolna przecież od bólu, trudu, smutku, jak najmniej była zakłócona troskami o sprzęt, lekarstwa, wizyty w aptekach, po prostu o pieniądze.

