Ważne pytania

Klauzula INFORMACYJNA
Zgodnie z art. 13 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016) informuję, iż:

1) Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Fundacja Hospicyjna, z siedzibą w Gdańsku, przy ul. Chodowieckiego 10;
2) kontakt z Inspektorem Ochrony Danych Osobowych - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.;
3) Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu nawiązania kontaktu na podstawie Art. 6 ust. 1 lit. f ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. jako usprawiedliwionego interesu Administratora;
4) odbiorcami Pani/Pana danych osobowych będą wyłącznie podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych na podstawie przepisów prawa oraz podmioty będące zaangażowane w kontakt;
5) Pani/Pana dane osobowe przechowywane będą przez okres 2 lat;
6) posiada Pani/Pan prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, prawo do ich sprostowania usunięcia lub ograniczenia przetwarzania;
7) ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego;
8) podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednakże niepodanie danych może skutkować niemożliwością nawiązania kontaktu.

Zadaj pytanie lub poszukaj odpowiedzi.

Komentarze  

#60 Dorota 2019-06-16 19:13
Witam. Moja teściowa dwa tygodnie temu doznała udaru mózgu krwotocznego.Cały czas leży w szpitalu, podpięta pod aparatami.Była intubowana, nie oddycha samodzielnie,na rurkę intubacyjna, podpięta pompę insulinowa, bo jest cukrzykiem. Cały czas w śpiączce nie otwiera oczu, nie porusza się,nie je,nie załatwia.Dwa tygodnie pod kroplówką.Rokowania nie są dobre,lekarze twierdzą że stan jest krytyczny i w każdej chwili może umrzeć,a jeżeli przeżyje to nie będzie chodzić,mówić,pół mózgu nie funkcjonuje, czyli życie jak roślinka.Pytanie czy w momencie gdy lekarze stwierdza że dłużej nie mogą jej już trzymać w szpitalu to możemy starać się o hospicjum? Nie mamy warunków na to aby zająć się teściowa.Mamy dwoje małych dzieci, które zresztą z nią są w jednym pokoju bo mamy tylko dwa pokoje w mieszkaniu.Obydwoje z mężem pracujemy. Teściowa trzeba będzie się zajmować 24h na dobę.Czy możemy się starać o hospicjum i czy lekarze mogą wypisać ja że szpitala w takim stanie? pomóżcie!!! Pozdrawiam, Dorota
________________________________________
Pani Doroto, to trudna sytuacja. Możliwe, że Pani teściowa nie będzie mogła być objęta opieką hospicyjną ze względu na rodzaj choroby. Proszę zorientować się, czy jest miejsce w ZOLu (zakład opiekuńczo-leczniczy ), który udziela całodobowych świadczeń zdrowotnych, obejmujących leczenie, pielęgnację i rehabilitację osób, które nie wymagają hospitalizacji, ale ze względu na stan zdrowia i brak możliwości funkcjonowania w domu potrzebują stałej opieki fachowego personelu.
Cytować
#59 sylwia 2019-06-16 06:30
witam; opiekuję się rodzicami; tato leżący od 13 lat; mama- ostra demencja; hospicjum domowe - jest takie coś? chciałabym otrzymać pomoc od pielęgniarek, lekarzy. mieszkam na wsi.
_____________________________________________
Tak, jest taka forma opieki jak hospicjum domowe. Mogą z niej skorzystać chorujący na schorzenia terminalne nowotworowe oraz: schorzenia będące następstwem chorób zapalnych ośrodkowego układu nerwowego (OUN); układowy zanik pierwotny, zajmujący ośrodkowy układ nerwowy (OUN); chorobę wywołaną przez wirus ludzki upośledzenia odporności (HIV); kardiomiopatie; niewydolność oddechową niesklasyfikowana gdzie indziej i owrzodzenia odleżynowe. Konieczne jest skierowanie od lekarza. W innych przypadkach można szukać pomocy w domowej opiece długoterminowej.
Cytować
#58 Lidia 2019-06-11 14:18
Moja mama jest w hospicjum przez 10 miesięcy, jej stan był termalny więc jej mieszkanie zostało oddane do gminy. Obecnie lekarz z hospicjum chce ją wypisać, twierdząc że nie wymaga opieki hospicyjnej (?). Ma rozsiany nowotwór z przerzutami do kości, nie funkcjonuje samodzielnie. Czy hospicjum może ją wypisać?. Sama jestem po chorobie nowotworowej z orzeczeniem o niepełnosprawności, mieszkam u syna i nie mamy możliwości jej zabrać i zapewnić jej profesjonalnej opieki. Co powinnam zrobić? bo jestem przerażona.
________________________________________
Pani sytuacja rodzinna jest skomplikowana, tylko w części jesteśmy wstanie wyobrazić sobie jak ciężki przed Wami czas. Trudno wypowiedzieć się w sprawie wypisu mamy z hospicjum. Takie sytuacje zdarzają się wtedy, gdy stan pacjenta jest stabilny, przez długi czas funkcjonuje na podobnym poziomie. Zazwyczaj oznacza to przekierowanie go do opieki długoterminowej. Osoba chorująca przewlekle potrzebuje opieki środowiskowej (świadczonej w domu chorego) lub całodobowej opieki, tak jak pani mama. Wsparciem służą wówczas zakłady opiekuńczo-lecznicze (ZOL), domy pomocy społecznej (DPS) oraz miejskie ośrodki pomocy rodzinie (MOPR). Wydaje się, że do tej instytucji warto byłoby udać się po pomoc i informacje. Trudne warunki socjalne, brak możliwości opieki nad mamą z pani strony, wskazują na możliwość skorzystania z pomocy placówek zewnętrznych. Choroba onkologiczna, nawet jeśli już nie jest leczona, nie jest jedynym wskazaniem do opieki hospicyjnej. Może uda się porozmawiać z lekarzem o wypisie mamy w momencie zorganizowania opieki długoterminowej?
Cytować
#57 Gosia 2019-06-05 14:48
Dzień dobry moja mama ma stwierdzonego raka płuca któremu towarzyszy paranowotworowe zapalenie mózgu nie stery nie uleczalne mama nie chodzi sama nie je i nie mówi czy jest szansa na hospicjum?
____________________________________________
Do opieki hospicyjnej są przyjmowani chorzy w ostatnim etapie choroby nowotworowej. Skierowanie musi wystawić lekarz.
Cytować
#56 Konrad 2019-05-21 17:22
Czy rodzina może wziąć chorego do domu, gdy poczuje taką potrzebę? Nawet gdy chory nie potrafi napisać nic?
_________________________________
Rodzina może zabrać chorego do domu pod warunkiem, że jest to życzenie chorego, które wyraża lub wiemy, że było to jego życzenie, gdy jeszcze potrafił się z nami komunikować. Ważne,by rodzina rozeznała w sobie, co jest spełnieniem jej nadziei i pragnień względem pacjenta, a co jest rzeczywistą potrzebą chorego. Czy zmiana miejsca pobytu poprawi jego komfort życia? Trzeba wziąć pod uwagę samopoczucie fizyczne chorego oraz jego samopoczucie psychiczne. Często potrzeby rodzin i potrzeby chorego są różne. Ważny przy tym jest też aspekt medyczny, sprostania opiece w domu czy życia bez bólu. O tym należy porozmawiać z zespołem medycznym i odpowiednio przygotować się na powrót chorego do domu.
Cytować
#55 JOANNA 2019-05-17 06:05
Dzień dobry, moja mama ma zdekompresowaną marskość wątroby, nawracające wodobrzusze,utrwalon e migotanie przedsionkow, gastropatie writną i zaostrzoną niewydolność serca. Czy jest szansa na hospicjum?
____________________________________________
Oprócz choroby nowotworowej, do hospicjum kierowani są chorzy ze schorzeniami będącymi następstwem chorób zapalnych ośrodkowego układu nerwowego (OUN); układowym zanikiem pierwotnym, zajmującym ośrodkowy układ nerwowy (OUN); chorobą wywołaną przez wirus ludzki upośledzenia odporności (HIV); kardiomiopatią;niewy dolnością oddechową niesklasyfikowaną gdzie indziej oraz owrzodzeniami odleżynowymi.
Cytować
#54 Justyna 2019-05-07 18:14
Dzień dobry!
Moja babcia (84 lata) mieszka z moimi rodzicami (54 mama i 62 tata) oraz swoim współmałżonkiem (87 lat). Choruje na miażdżycę połączoną z objawami Alzheimerowskimi; przyjmuje leki, które mają za zadanie jedynie "poprawić" ogólny jej stan. W tej chwili babcia jest w bardzo złym stanie: nie rozumie nic, co się do niej mówi, potrzeby fizjologiczne załatwia "pod siebie", prawie nie chodzi ze względu na dużą opuchliznę nóg, nie chce przyjmować tabletek (często albo wcale nie otwiera ust, albo pluje tabletkami). Dziadek, z racji sędziwego wieku, fizycznie nie daje rady się nią zająć, a rodzice pracują - nie są w stanie zwolnić się, by zapewnić opiekę, ponieważ na utrzymaniu mają również mnie (jeszcze studiuję) i nie starczyłoby całej rodzinie na życie. Ponadto, dla mamy zajmowanie się babcią jest również trudne fizycznie, bo sama mama ma do "ogarnięcia" o wiele więcej, niż sama opieka (mama gotuje dla dziadków, pierze, sprząta, rodzice posiadają także ogród, kury itp.). Widzę, że cała rodzina jest w coraz to gorszym stanie psychicznym, bo zwyczajnie nie dajemy rady... Niestety boimy się, że niedługo babcia przestanie wstawać z łóżka i w takim wypadku nie wiemy, co bylibyśmy w stanie zrobić. Chciałam zapytać, czy osoby o takiej diagnozie (miażdżyca z objawami otępiennymi typu Alzheimer + udar w 2018 roku - babcię "chyli" cały czas na jedną stronę od tego czasu, dr powiedziała, że ma nowe ogniska) są w stanie być zaklasyfikowane do hospicjum? Wiadomo, że babcia nigdy nie wyzdrowieje, a chcemy zapewnić jej godne warunki i opiekę, której tak potrzebuje. Dziękuję za odpowiedź!
Z poważaniem,
Justyna
____________________________________
Dzień dobry,
niestety objawy, o których Pani pisze nie kwalifikują Pani Babci do opieki hospicyjnej. Pani Babcia z pewnością wymaga opieki, ale bardziej długoterminowej. Proszę poszukać tego typu ośrodka.
Cytować
#53 Marta 2019-04-29 20:38
Witam. Moja sytuacja jest trochę skomplikowana. Mój brat ma 26 lat. Jest osobą niepełnosprawną. Ma rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, padaczkę i chore serce. Całe życie zajmowała się nim mama, ale w ostatnim czasie po***adła na zdrowiu i sama potrzebuje pomocy i opieki. Chciałabym się nimi zaopiekować, ale nie jestem pewna czy sobie poradzę. Dlatego chciałbym zapytać czy mam jakieś szanse na pomoc z hospicjum domowego?
_______________________________
Z tego, co Pani napisała wynika, że nie. Może się Pani postarać o objęcie opieką długoterminową domową.
Cytować
#52 Alina 2019-04-23 19:49
Dzień dobry.
Mam dość nietypową sprawę. Mam chora babcie, która jest całkowicie sprawna psychicznie, jednak wymaga opieki hospicyjnej i wizyt domowych lekarza hospicyjnego. Sprawą szukania i załatwiania odpowiedniego hospicjum miała zająć się moja krewniaczka (K.). wybrała ośrodek, zaniosla tam dokumenty i ustanowiła się głównym koordynatorem babci. Okazało się, że zaczęła działać na niekorzyść babci - odmawiał wizyty które były potrzebne, utrudnia kontakt rodziny z babcia a z domu zaczęły znikać różne wartościowe przedmioty. Problem polega na tym, że K. nie dopuszcza do wizyt domowych a my jako rodzina nie możemy nic zrobić bo nie jesteśmy koordynatorami. Chcielibyśmy przenieść dokumentację babci do innego ośrodka i moc zacząć ja leczyć. Co robić?
________________________________________
W opisanej sprawie wątpliwości budzi podejmowanie decyzji przez osobę określoną jako "koordynator", w okolicznościach, gdy pacjentka jest zdolna do podejmowania decyzji. W znaczeniu prawnym osoba ta nie jest uprawniona do podejmowania za pacjenta decyzji dotyczących leczenia lub opieki medycznej, lecz za zgodą pacjenta może jedynie faktycznie sprawować opiekę. Faktyczne sprawowanie opieki nie upoważnia jednak tej osoby do podejmowania decyzji, o tym gdzie pacjentka może się leczyć, kto może ją odwiedzać lub utrzymywać z nią kontakt.
W świetle przepisów ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, dorosły pacjent, który nie został ubezwłasnowolniony w postępowaniu sądowym i jest zdolny do wyrażenia zgody na leczenie, jest jedynym uprawnionym do wyrażenia zgody na leczenie w określonej placówce lub do odmowy takiej zgody. W tym świetle, jedynie decyzja samej pacjentki może doprowadzić do jej objęcia inną formą opieki i rezygnacji ze świadczeń, które są obecnie udzielane. Jeżeli lekarz lub placówka medyczna udziela pacjentce świadczeń zdrowotnych z pominięciem jej zgody, a jedynie za zgodą "koordynatora", który nie jest przedstawicielem ustawowym pacjentki, to opieka nad pacjentką odbywa się z naruszeniem praw pacjenta i zasad wykonywania zawodu lekarza. To z kolei może doprowadzić lekarza do odpowiedzialności zawodowej przed sądem lekarskim, a placówkę i lekarza do odpowiedzialności cywilnej.
Cytować
#51 Małgosia 2019-04-17 11:34
Dzień dobry. U mojej mamy, która ma schizofrenie paranoidalną stwierdzona rozsianego na oba płaty raka płuc. Mama nie zdaje sobie z prawy z powagi sytuacji i nie chce nigdzie iść. Nigdy nie była leczona na nowotwór. Lekarz poinformował, że jej stan jest bardzo poważny i już nie nadaje się do jakiegokolwiek leczenia, tylko żeby zapewnić odpowiednią opiekę.Mama poniewiera się po przytułkach i domach dla bezdomnych bo nigdzie nie może zagrzać miejsca z powodu zaburzeń psychicznych. Sąd orzekł przymusowe leczenie w zakładzie, ale mama ciągle gdzieś ucieka.Czy moja mama nadaje się do hospicjum?? Ona sama dobrowolnie tam nie pójdzie. Nie wiem co robić... :(((( Proszę o odpowiedź.
___________________________________________
Dzień dobry. W takiej sytuacji potrzebne jest zaświadczenie od lekarza, że nie ma już możliwości dalszego leczenia onkologicznego. Potrzebna jest również informacja od psychiatry, że chora jest w stanie stabilnym, bierze leki.
Cytować